„Dzieci, ucząc się jeździć, są po prostu szczęśliwe. Odbierają to jako fajną zabawę
i powiew wolności." - instruktor narciarstwa
Weekend w Czarnów SKI

Byliśmy w dniach: 11.02.2022 - 12.02.2022

Kontytynujemy poznawanie stoków narciarskich w najbliższej okolicy, czyli w Sudetach. Tym razem wybieramy się do miejscowości Czarnów w górach Rudawy. W górach tych jeszcze nie byliśmy, ale po tym wyjeździe dochodzę do wniosku, że koniecznie trzeba również tu przyjechać, nie tylko na narty, ale również na turystyczne piesze szlaki.

Zatrzymujemy się na nocleg w Lubawce w hotelu Lubavia, który mieści się na samym rynku tej przygranicznej miejscowości. Nocleg mamy ze śniadaniem, ale warto również zamówić dania obiadowe, bo te zamówione przez nas były przepyszne. Polecam zwłaszcza pstrąga.

Z Lubawki mamy ok. 20km drogi do stoku. Zaczynamy w piątek o 17, czyli tuż po ratrakowaniu. Wieczorem do dyspozycji są dwa dostępne stoki: Widokowy, oznaczony jak niebieska trasa i Alpejski, czerwona trasa.

Nocne szusowanie zjazdy

<i> powinien wyświetlić się film, widocznie twoja przeglądarka nie podołała</i> Zjazd z trasy Alpejskiej

Oba stoki są przyjemne do zjeżdżania, więc nazwą i kolorem trudności nie ma się co sugerować. Odpowiednio mają 600 i 800m długości. Jest jeszcze trzecia trasa Rodzinna o długości 1000m, ale ona nie jest oświetlona. Na wszystkie trzy trasy wjeżdżamy dwoma orczykami.

W piątek trasy dobrze przygotowane, co prawda były miejsca gdzie tworzyły się muldy, śnieg był kopny, ale można było znaleźć na trasie lepsze odcinki do zjeżdżania. Ludzi w sam raz, czyli zjeżdżasz i wjeżdżasz bez zbędnego czekania przed wyciągiem. Po pierwszym dniu byliśmy mile zaskoczeni tutejszymi warunkami.

W sobotę natomiast z samego rana było jeszcze lepiej. Może to przez pogodę, bo było słonecznie i bezwietrznie. Ludzi więcej, kolejki przed wyciągiem, ale na trasie pusto. Orczyk taką ma przewagę nad kanapą, że wciąga mniej ludzi do góry, dzięki temu na zjeździe jesteś praktycznie sam.

Orczyki

Dopiero drugiego dnia przy tak pięknej pogodzie zrozumiałem dlaczego jedna z tras nazywa się widokowa.

Trasa Widokowa

Zjechaliśmy jeszcze najdłuższą tutejszą trasa, czyli Rodzinną. Pomimo, że nachylenie stoku jest najmniejsze to jednak i ta trasa jest ciekawa z uwagi na załamania terenu, więc można i tutaj poszukać prędkości.

Koszty:

  • Bilety 4 h na wyciąg: normalny 90zł, ulgowy 80zł.
  • Wypożyczenie nart, butów, kijków: komplet dzieciecy: 45zł a dorosły 55zl na dzień. My zapłaciliśmy 180zł za dwójkę na 2 doby.
Lokalizacja stoku

strzałka do góry