„Dzieci, ucząc się jeździć, są po prostu szczęśliwe. Odbierają to jako fajną zabawę
i powiew wolności." - instruktor narciarstwa
Zimowe ferie w Zieleńcu

Byliśmy w dniach: 25.01.2020 - 01.02.2020

Pogoda w styczniu w 2020 roku nie rozpieszcza. Śniegu jak na lekarstwo, nawet w górach. Z niepokojem patrzymy na prognozy pogody, które zapowiadają kolejne ocieplenie. Na szczęście jedziemy do Zieleńca, miejsca które ponoć słynie z tego, iż panuje tu mikroklimat, który zapewnia nawet w taką ciepłą zimę jak tegoroczna, trochę śniegu. O tym mogliśmy się przekonać chociażby w sylwestra, gdy w niedalekiej Kudowie też mogliśmy poczuć namiastkę prawdziwej zimy.

Jadąc do Zieleńca obawialiśmy się korków na drogach a na stokach tłumów. Jednak ani korków ani tłumów nie było. Był za to śnieg i dobra zabawa. Niestety droga, ale chcąc jeździć na nartach trzeba się z tym pogodzić.

Ignacy śmiga na niebieskiej trasie

Ceny w Zieleńcu

Zieleniec to jak dotychczas nasz najdroższy kurort narciarski. Porównywać Zieleniec z Lądkiem Zdrój z uwagi na ilość tras narciarskich nie wypada. Jednak zeszłoroczne Paseky porównywać już można, pomimo, iż tras jest tam mniej, ale za to trochę dłuższe. W Czechach za bilet całodzienny płaciliśmy 200zł, tu za 4h aż 240zl (w Lądku 150zł za cały dzień). Jednak u naszych południowych sąsiadów stoki oświetlone są dwa razy w tygodniu, natomiast u nas można śmigać od 9 do 21 codziennie, a ceny biletów w godzinach wieczornych mocno spadają (170zł za szusowanie od 16 do 21).

Instruktor w Zieleńcu to wydatek rzędu 100zł za 55min lekcji. W Czechach u polskiego instruktora płaciliśmy 90zł.

Nocne szusowanie. Praktycznie wszystkie trasy po godzinie 16 są dostępne dla narciarzy

Sprzęt własny czy pożyczony?

W zeszłym roku na wyprzedażach kupiliśmy sobie buty narciarskie. Za namową instruktora z Paseky zdecydowaliśmy się na buty z wyższym wskaźnikiem sztywności. Od tego roku zjeżdżamy na Atomicach. Martyna o sztywności 85, ja natomiast na 100. Ignacy z uwagi na rosnącą stopę dalej zmuszony będzie wypożyczać obuwie narciarskie. Za to wszyscy mamy swoje kaski, Ignacy posiada nawet gogle. I z perspektywy tego wyjazdu przyznać musimy, iż komfort jazdy we własnych butach oraz kaskach jest o wiele większy. Niestety nie przekłada się to na znaczne zmniejszenie kosztów za wynajem sprzętu. Ponieważ za cały ekwipunek narciarki od jednej osoby na dzień życzą sobie tutaj 50zł natomiast za same narty 30, a za kijki 10zł. Wniosek jest prosty, musimy kupić sobie własne kijki, bo po jednym wyjeździe ich zakup się zwraca.

Nocleg w okolicy stoków w Zieleńcu

Jeszcze słowo o noclegu. Ten zarezerwowałem z bardzo dużym wyprzedzeniem. Koszt 1400zł za tydzień pobytu w pokoju 3 osobowym. Wydaje się drogo, ale nic tańszego i tak ładnego zaledwie 4 km od stoków nie było. Pensjonat Dobroszówka w Lasówce okazał się bardzo czystym, przestronnym i komfortowym lokum w którym można miło wypocząć.

Widok na Czechy z okna naszego pokoju

Subiektywna ocena stoków w Zieleńcu

Mapa tras zjazdowych w Zieleńcu

W Zieleńcu czekają na narciarzy trasy o łącznej długości 23 km. To naprawdę sporo. Nie sposób się tu nudzić podczas tygodniowego pobytu na stokach. Jednak jest jedno małe ale. Stoki są stosunkowo krótkie. Więc dość często będziemy stali w kolejce przed wyciągiem. Drugim mankamentem jest to, iż wyciągi są raczej wolne. Jednak można znaleźć takie zbocza po którymi narciarzy jest mniej. Takim jest np stok Grappa oznaczona jako G10.

Mapa naszych zjazdów

Poniżej zobrazowane są trasy po których szusowaliśmy. Po najechaniu kursorem na trasę pojawi się krótki jej opis.




Pierwsze zjazdy, trasa niebieska spacerowa

Nartorama. Z trasy niebieskiej spacerowej wjazd na trasę czerowną. Stromizna

Niebieska trasa koło wyciągu Winterpool, chyba najbardziej tłoczna

Niebieska trasa z góry. W dole ma powstać ogromny hotel

Mieliśmy mega szczęscie ze śniegiem, dwa dni póżniej praktycznie go nie było

Najdłuższa trasa z mostkiem nad drogą. Po południowym ratrakowaniu było tu bajecznie

Niebieska trasa wokół kościółka

Trasy biegowe w okolicy Zieleńca

W okolicy Zieleńca po czeskiej stronie znajduje się prawdziwa gratka dla biegaczy na nartach. Kilkadziesiąt kilometrów, ponoć dobrze utrzymanych tras biegowych. Warunki klimatyczne porównywalne są do tych w Jakuszycach, ponieważ trasy usytuowane są na wysokości około 1000 metrów. Niestety nie daliśmy rady tego sprawdzić albowiem ostatniego dnia pobytu pomimo znacznego ocieplenia pojechaliśmy kilka kilometrów dalej na przełęcz Spaloną

.

Biegówki na przełęczy Spalonej

Po Polskiej stronie również jest możliwość pobiegania na nartach w okolicy przełęczy Spalona. Przełęcz z której rozpoczynają się trasy narciarskie położona jest na wysokości ok. 800 m npm i trzeba liczyć się z tym, że w przypadku temperatury powyżej 0 stopni śnieg w okolicy zmienia się w śniegową breję. Niestety takich warunków doświadczyliśmy ostatniego dnia naszego pobytu. Niemożliwością było wyjść na trasy biegowe, pomimo iż jeszcze dzień wcześniej można było swobodnie pobiegać na dwóch deskach. Warto śledzić warunki pogodowe na stronie, aby być na bieżąco z panującymi warunkami.

Trasa w formie pętli w okolicach szczytu Jagodna liczy 14 km, a na samym szczycie znajduje się wieża widokowa. Wydaje się być trasą bardzo interesującą dla rodzin z dziećmi.

Trasa biegowa w formie pętli w okolicach szczytu Jagodna

strzałka do góry